25.09.2010 Wycieczka na Turbacz w Gorcach

Ich niepowtarzalne piękno opiewał w swoich dziełach Władysław Orkan – pisarz, poeta i dramaturg. Gorce, bo o nich mowa, były celem naszej jesiennej górskiej wycieczki.
25 września 2010 r. pojechaliśmy do Łopusznej, góralskiej wioski nad Dunajcem, położonej 7 kilometrów na wschód od Nowego Targu. Ta mała urocza miejscowość jest ściśle związana z osobą ks. prof. Józefa Tischnera, wybitnego filozofa i humanisty. Widzieliśmy Dwór Tetmajerów – klasyczny dworek polski z modrzewiowego drewna oraz  zabytkowy kościółek. Około godziny ósmej rano wyruszyliśmy w góry, kierując się niebieskim szlakiem. Dzień zapowiadał się słonecznie i rzeczywiście taki był. Dzięki temu mogliśmy w pełni zachwycać się wielobarwną kolorystyką gorczańskich lasów. Wśród beskidzkich pasm, Gorce wyróżniają się interesującym układem orograficznym, przypominającym rozgwiazdę. Jej „głową” jest najwyższy szczyt Turbacz (1310 m n.p.m.), a „ramionami” promieniście rozchodzące się we wszystkich kierunkach grzbiety, poprzedzielane głębokimi dolinami. Ważnym punktem na naszej trasie była Kaplica Papieska na Rusnakowej Polanie. Ta niewielka, położona przy żółtym szlaku budowla powstała w 1979 r. jako dar dla Ojca Świętego, Jana Pawła II z okazji jego pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny.


25.09.2010 - Wycieczka na Turbacz w Gorcach - (fot. Beata Wideł)

Odpoczęliśmy chwilę, a następnie podążyliśmy w stronę Schroniska na Turbaczu, gdzie mieliśmy dłuższy postój, posiłek i niezły punkt obserwacyjny na widoczne jeszcze Tatry. Dobrze, że posiadaliśmy dostateczny zapas gorącej herbaty, gdyż ochłodziło się, a i cennik sprzedawanych w schronisku produktów trochę nas „zmroził”. Właściwy cel naszej wyprawy był jeszcze przed nami. Na najwyższy szczyt Gorców weszliśmy około godz. 11.25. Na Turbaczu zrobiliśmy sobie zdjęcia i odśpiewaliśmy naszej Koleżance Ani uroczyste „Sto lat”. W tym dniu skończyła właśnie 14 lat. Wróciliśmy czerwonym szlakiem do schroniska i podążyliśmy dalej w stronę Hali Długiej. Jest to jedna z najpiękniejszych polan Gorców. Niestety, Tatry były już zupełnie zamglone, zatem nie mogliśmy podziwiać ich pełnej okazałości – wystarczający powód, aby powrócić tu jeszcze raz. Znajdowaliśmy się już w obrębie Gorczańskiego Parku Narodowego, utworzonego w 1981 roku. Znowu słońce uśmiechnęło się do nas i towarzyszyło nam do samej Łopusznej, gdzie zeszliśmy czarnym szlakiem. Byliśmy już dosyć zmęczeni, gdy około godziny 16.00 zakończyliśmy górską wędrówkę. Odwiedziliśmy jeszcze grób ks. prof. Józefa Tischnera na miejscowym cmentarzu i udaliśmy się w powrotną podróż do Tarnowa. Podczas tej wycieczki byliśmy w wielu historycznych miejscach oraz zdobyliśmy Turbacz - nasz czwarty szczyt zaliczany do Korony Polskich Beskidów. Jeśli się uda, wrócimy tutaj na wiosnę, gdy gorczańskie polany pokryte są fioletowym kobiercem kwitnących krokusów.

Beata Wideł


25.09.2010 - Wycieczka na Turbacz w Gorcach - (fot. Beata Wideł)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama