03.01.2015 Inauguracja Sezonu na Pogórzu Dynowskim...

...czyli rzecz o późnym kończeniu i wczesnym zaczynaniu.

Pewien polski polityk zasłynął stwierdzeniem, iż prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy. Ten wieloznaczny bon mot, w nieco zmodyfikowanej wersji można odnieść do aktywności naszego Oddziału na przełomie sezonów turystycznych. Gdy niektórzy swoją aktywność kończą jesienią, by wrócić do niej wiosną po okresie kumulowania energii (jak eufemistycznie można nazwać zimowe lenistwo), w naszym Oddziale sezon kończymy po Bożym Narodzeniu, by na górskich szlakach zameldować się początkiem stycznia, po okresie niezbędnym na dojście do pełnej sprawności psychofizycznej po szaleństwach Sylwestrowej nocy.
Oczywiście okres tzw. międzyczasu pomiędzy wyjazdami górskimi nie upływa nam bezczynnie. Wtedy to, korzystając z zasobów map tradycyjnych (czyli papierowych), elektronicznych oraz internetowych kalkulatorów szlaków możemy oddać się temu co lubimy najbardziej, czyli zaplanować górsko nadchodzący rok. Plan zaś, jak wiadomo z czasów słusznie minionych warto realizować, a nawet przekraczać, by zasłużyć na zaszczytne miano Przodownika (Górskiej) Roboty.


03.01.2015 - Inauguracja Sezonu 2015 na Pogórzu Dynowskim - (fot. Sylwia Szafarz-Zakrzewska)

A ponieważ przejście od fazy planowania do fazy konsumacyjnej nigdy nie trwa u nas długo, zatem już 3 stycznia obraliśmy kurs na południe, by następnie za Brzostkiem skorygować go na kurs południowo-wschodni. Nasze górskie zachowania apetytywne swojej inauguracji AD 2015 doczekały się na nigdy „oddziałowo” nieodwiedzanym Pogórzu Dynowskim.
Tuż za Frysztakiem na horyzoncie pojawił się Zamek Kamieniec znany z „Zemsty” Aleksandra hr. Fredry. Pod murami tej nieco nadgryzionej zębem czasu warowni zaczęła się nasza wędrówka. Jako że zjawiliśmy się tuż przed planowanym na godz. 9:30 otwarciem muzeum zamkowego, postanowiliśmy przespacerować się wokół murów. Po, nazwijmy to, pierwszej rundzie zaczęliśmy się niecierpliwić widząc zamkniętą na głucho bramę. No cóż, wiemy że ten obiekt zasłynął w historii polskiej literatury murem zagradzającym nieproszonym gościom dostęp, ale myśleliśmy, że to już przeszłość. Korzystając z dobrodziejstw jak najbardziej współczesnych telefonów komórkowych kontaktujemy się z administratorem Muzeum. Ten nie zostawia złudzenia, najwcześniej może zjawić się za około półtorej godziny


03.01.2015 - Inauguracja Sezonu 2015 na Pogórzu Dynowskim - (fot. Jerzy Zieliński)

Nas to oczywiście nie urządza, nie zamierzamy inaugurować sezonu drepcząc w miejscu. Szkoda tylko, że nie wiedzieliśmy o tym wcześniej, ale przecież „co los spuści przyjąć trzeba, niech się dzieje wola nieba” by odwołać się do mistrza Fredry...
Zatem zostawiając za sobą duchy Cześnika Raptusiewicza i Rejenta Milczka zaczynamy przygodę pt. czarnym po białym. Nieobecnym wyjaśnię, iż chodzi o przejście po czarnym szlaku od Zamku Kamieniec, przez rezerwat Prządki, aż do Węglówki. A białe to oczywiście śnieg, dzięki któremu zaoszczędzona nam była „błotna kąpiel” w pogórzańskich lasach. Na części szlaku widać było głębokie koleiny, pozostałość po zrywce drzewa. Dziękowaliśmy Opatrzności za ten lekki mróz, w przeciwnym wypadku ta wędrówka w przypadku roztopów mogłaby przypominać przeprawę Legii Cudzoziemskiej po bezdrożach Gujany Francuskiej.
W rezerwacie „Prządki” podziwiamy piękne kilkudziesięciometrowe ostańce skalne. Dobrze nam znane skałki w „Skamieniałym Mieście” w Ciężkowicach na ich tle wypadają raczej blado. Oglądając fantazyjne kształty stworzone przez naturę przypominamy sobie legendę o pochodzeniu nazwy „Prządki”. Otóż według mitu skały te były kiedyś dziewczętami, które za przędzenie lnu w święto zamienione zostały w kamień.


03.01.2015 - Inauguracja Sezonu 2015 na Pogórzu Dynowskim - (fot. Artur Marć)

Niestety same zainteresowane nie chciały nam potwierdzić prawdziwości tej legendy. Zatem nasza znajomość z „Prządkami” nie trwa długo, przed nami była bowiem dzisiejsza kulminacja czyli Sucha Góra, najwyższy szczyt, czy raczej wzniesienie Pogórza Dynowskiego mierzące 585 m n.p.m. Zmierzamy tam przez wieś Czarnorzeki, by następnie skręciwszy na ścieżkę edukacyjną rozpocząć „atak szczytowy”. Zanim jednak zdobyliśmy Suchą Górę na ścieżce edukacyjnej mijamy nieczynną sztolnię i Źródło „Mieczysław”. Przy zamkniętej sztolni Marcin głośno wyraża swoje niezadowolenie. Czyżby niespełniony talent speleologiczny?
Na zalesionym wierzchołku Suchej Góry przystajemy na chwilę by uwiecznić dzisiejsze szczytowanie. Wyciągamy aparaty fotograficzne i oczywiście oddziałową „flażkę”. Gdzieś zza drzew, na wschodzie, przebijają wzniesienia Pogórza Dynowskiego. Górska część dzisiejszej wycieczki zostaje zrealizowana, teraz będzie już tylko „z górki”. Jeszcze tylko spojrzenie na wątpliwej urody betonową wieżę zwieńczoną przekaźnikiem telewizyjnym i zaczynamy zejście do Węglówki. Ta ukryta wśród wzniesień Pogórza wieś ma za sobą bardzo ciekawą historię.


03.01.2015 - Inauguracja Sezonu 2015 na Pogórzu Dynowskim - (fot. Jerzy Zieliński)

Zamieszkana była niegdyś przez tzw. Zamieszańców, grupę etniczną spokrewnioną z Łemkami. Końcem ich historii na tych terenach był rok 1946 kiedy to ówczesne władze podjęły decyzję o wysiedleniu, czy raczej wywózce na Ukrainę. Po Zamieszańcach pozostały piękne cerkwie w Węglówce oraz pobliskich wsiach: Czarnorzekach, Rzepniku i Krasnej. Ale Węglówka to nie tylko Zamieszańcy - swoją mogiłę znalazł tu angielski admirał Nelson Keith pod koniec XIX wieku szukający ropy na Podkarpaciu. O tym, że nie były to bezowocne poszukiwania świadczą liczne szyby naftowe rozrzucone w dolinie Czarnego Potoku. Niemym świadkiem trudnej i ciekawej historii tych ziem jest rosnący obok cerkwi w Węglowce 650-letni dąb „Poganin”.
Chyba po raz pierwszy na naszych wycieczkach aktywność górska przeplata się tak często z walorami - nazwijmy to - krajoznawczymi. Zapoznanie się z Węglówką nie jest ostatnim punktem dzisiejszego programu. Korzystając z dobrodziejstw wczesnej pory zatrzymujemy się przy rezerwacie „Herby”, by po krótkim podejściu wspiąć się na punkt widokowy powyżej starego kamieniołomu. Widzimy pod sobą Bramę Frysztacką, miejsce gdzie Wisłok przeciska się między wzniesieniami Pogórzy Dynowskiego (na wschodzie) i Strzyżowskiego (na zachodzie). Na północy przed nami są najwyższe wzniesienia Pogórza Strzyżowskiego Chełm i nieco ukryte za nim Bardo.


03.01.2015 - Inauguracja Sezonu 2015 na Pogórzu Dynowskim - (fot. Jerzy Zieliński)

Kolejnym przystankiem na trasie dzisiejszej wycieczki jest schron kolejowy w Stępinie. Długi na blisko 400 metrów betonowy tunel, wybudowany w czasie II wojny światowej przez więźniów na polecenie Wehrmachtu, jest unikatem na skalę światową. Według niektórych źródeł latem 1941 roku spotkał się w nim Hitler z Mussolinim. Kilka fotek i czas w dalszą drogę.
Ostatnim przystankiem na trasie naszej pogórzańskiej inauguracji jest niewielkie bezimienne wzniesienie w pobliżu góry Chełm. Według osobistego i bardzo subiektywnego rankingu autora relacji jest to najlepszy punkt widokowy na Pogórzu Strzyżowskim. Na horyzoncie majaczy nadajnik na Głobikowej, na północnych krańcach Pogórza Strzyżowskiego. Na wschodzie mamy tajemniczy Chełm, prawdopodobne miejsce kultu w czasach pogańskich. Pod nami widać dolinę Wisłoka, zaś ponad nią wzniesienia Pogórza Dynowskiego - Pasmo Jazowej i Suchą Górę. Lodowaty wiatr nie pozwala się zbyt długo cieszyć panoramą. W końcu jest zima, a skoro jest zima to musi być zimno. Można też powiedzieć: sorry, taki mamy klimat. Niezależnie od tego czy odwołamy się do „bareizmu” czy „bieńkizmu” nasza wycieczka dobiega końca. Teraz już bez przystanków zmierzamy w stronę Tarnowa. Inauguracja sezonu za nami. Pewne jest, że będzie to dobry sezon. Skąd ta pewność?
Czy któryś rok spędzony na górskich szlakach można uznać za zły rok?

Artur Marć


03.01.2015 - Inauguracja Sezonu 2015 na Pogórzu Dynowskim - (fot. Jerzy Zieliński)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 

Ultimate Facebook Like Box Slider