27.12.2013 VII Poświąteczny Spacer - Postawne i Jaworze

Przez Postawne i Jaworze czyli magia siódemek.

Siódemka to szczególna liczba. Od czasów najdawniejszych nadawano jej wyjątkową moc i uważano za mistyczną i pełną symboli. Już na prehistorycznym malowidle w grocie Lascaux mamy przecież siedem wielkich byków. Siódemkę wyróżniali Sumerowie, Persowie i Egipcjanie, Żydzi, Grecy i Rzymianie, Aztekowie, Hindusi i Chińczycy oraz wiele innych ludów z różnych kultur i kontynentów. Siedem dni ma tydzień. Tyle samo ramion ma menora. Siedmiu jest archaniołów, siedem sakramentów i siedem grzechów głównych. Na siedmiu wzgórzach zbudowano Rzym. W wielu mitologiach i religiach siódemka jest symbolem całości, dopełnienia, symbolizuje związek czasu i przestrzeni. W przypadku naszego Oddziału ostatni miesiąc mijającego powoli roku był również naznaczony siódemkami. Ta liczba przyporządkowana była tegorocznym "Mikołajkom na Turbaczu". Po raz siódmy wyruszyliśmy też na górski szlak tuż po świętach w celu pozbycia się nadmiaru świątecznych kalorii.


27.12.2013 - VII Poświąteczny spacer na Postawne i Jaworze - (fot. Jerzy Zieliński)

Kilkanaście minut po siódmej (znowu siódemka) spotykamy się w hallu tarnowskiego dworca kolejowego. Ze sprawdzeniem obecności nie ma problemu. Szybko okazuje się, że w Góry Grybowskie wyruszy… SIEDEM osób. A wokół pustka. Podróżnych jak na lekarstwo. Wszystko przez remont linii kolejowej prowadzącej w stronę Krakowa. Teraz podróż pociągiem do królewskiego miasta trwa ponad dwie godziny. Poczciwy cesarz Franciszek Józef przewraca się zapewne w swoim grobie. Dopóki na torach nie pojawi się Pendolino, pasażerowie wybierają… Voyagera i podróż autostradą. Ale to nie nasz problem. Kupujemy bilety do Ptaszkowej i przemieszczamy się na peron. A na nim czeka już Urszula. Czyżby jednak ósemka? Niestety. Nasza oddziałowa koleżanka wraca do Nowego Sącza. Po chwili spotykamy Galona. Z ciężkim plecakiem i trójką podobnie wyekwipowanych przyjaciół wybiera się do Żegiestowa, by ostatnie dni roku spędzić aktywnie na ścieżkach Beskidu Sądeckiego. Od strony Krakowa nadjeżdża pociąg. Z wymienionych powyżej przyczyn, jest prawie zupełnie pusty. Bez problemów zasiadamy więc wszyscy w jednym wagonie. Podróż mija zdecydowanie za szybko. W Ptaszkowej żegnamy towarzyszy podróży.


27.12.2013 - VII Poświąteczny spacer na Postawne i Jaworze - (fot. Małgorzata Ciach)

Gdyby nie kalendarz można by stwierdzić, że właśnie rozpoczyna się wiosna. Jakichkolwiek oznak zimy. Mijamy nowy kościół w Ptaszkowej i wchodzimy w "teren". Błoto w górach pod koniec grudnia to rzadki widok. Na szczęście nieco wyżej doświadczamy skutków nocnego przygruntowego przymrozku. Dzięki temu maszerujemy "po twardym". Po drodze zatrzymujemy się przy metalowym krzyżu na Postawnym. Stoi w pewnym oddaleniu od szlaku, więc do tej pory nigdy go nie oglądaliśmy. Niespodziewanie pojawia się więc element nowości. Takim elementem nie jest już z pewnością wieża na Jaworzu. Staliśmy na jej widokowym tarasie kilkakrotnie. Wchodzimy i teraz. Dobrze znana panorama przyciąga wzrok. Są wszystkie pasma, które być powinny. Jedynie Tatry zasłonięte chmurami. Szkoda. Robimy serię zdjęć i schodzimy. U stóp wieży organizujemy krótką przerwę. Dla chętnych jest nawet śnieg. Kilkucentymetrowa (z przerwami) warstwa zalega jeszcze na północnych stokach masywu. Reszta spłynęła wraz z wiejącym od wigilii halnym.


27.12.2013 - VII Poświąteczny spacer na Postawne i Jaworze - (fot. Jerzy Zieliński)

Niespiesznie ruszamy w stronę Grybowa. Czasu mamy sporo. Powrót wyznacza przecież godzina odjazdu pociągu do Tarnowa. Robi się naprawdę ciepło. Na łąkach nad Kąclową odnajdujemy ślady… wiosny. Są stokrotki i bazie. W dole droga prowadząca z Grybowa do Krynicy, a za nią skąpany w słońcu szczyt Chełmu. Za osiem dni zainaugurujemy na nim sezon turystyczny 2014. A jutro pożegnamy na Babiej Górze stary rok. Teraz zaś kroczymy asfaltem w stronę centrum Grybowa. Wycieczkę chcemy bowiem zakończyć łykiem piwa z miejscowego browaru. Niestety w dwóch położonych na grybowskim rynku lokalach gastronomicznych nasze marzenie nie może zostać spełnione. Toast wznosimy więc wyrobami konkurencji (panowie) lub gorącą czekoladą (panie). Potem pozostaje nam jedynie spacer na stację kolejową. W promieniach słońca i pod błękitnym niebem idzie się całkiem przyjemnie nie tylko w grudniu. Ostatnie spojrzenie na Pasmo Postawnego i Jaworza. Pociąg już się zbliża. Siódmy poświąteczny spacer przechodzi do oddziałowej historii.

Janusz Foszcz


27.12.2013 - VII Poświąteczny spacer na Postawne i Jaworze - (fot. Jerzy Zieliński)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 

Ultimate Facebook Like Box Slider