22.10-12.11.2010 Tarnowianie w Himalajach

22.10-12.11.2010 Tarnowianie w Himalajach

Nasza wyprawa w Himalaje Nepalu przeszła już do historii. Po dwudziestu czterech dniach powróciliśmy do Tarnowa. Pobyt w Nepalu trwał 21 dni. Część  trekkingową udało nam się zrealizować w ciągu 16 dni (czyli o dwa dni szybciej niż planowaliśmy). W jej trakcie przeszliśmy wokół masywu Annapurny z doliny Marsyandi do doliny Kali Gandaki przez przełęcz Thorung La położoną na wysokości 5416 m n.p.m. Wędrówkę rozpoczęliśmy w miejscowości Besi Sahar (760 m n.p.m.), a zakończyliśmy w Tatopani (1190 m n.p.m.). Dzięki temu przeszliśmy przez kilka stref klimatyczno - krajobrazowych (od tropiku do wysokogórskiej). Ze świata hinduizmu występującego na nizinach przenieśliśmy się do panującego zdecydowanie wyżej świata buddyzmu, a dokładniej jego tybetańskiej odmiany czyli lamaizmu. Trasa naszej eskapady prowadziła przez cztery dystrykty: Lamjung, Manang, Mustang i Myagdi. Dodatkowo w czasie trekkingu kilkakrotnie opuszczaliśmy główny szlak, docierając m.in. do jeziora Ice (4800 m n.p.m.), jeziora Tilicho (5000 m n.p.m.) - jednego z najwyżej położonych jezior świata, a także do lodowca schodzącego z północno-wschodniego zbocza Dhaulagiri. Czterokrotnie przekraczaliśmy wysokość 5000 m n.p.m. Czas wyprawy zbiegł się z obchodzonymi w Nepalu pięciodniowymi świętami Tihar, drugimi pod względem ważności świętami religijnymi tego państwa. Umożliwiło nam to poznanie miejscowych zwyczajów z nimi związanych. W miejscowości Marpha uczestniczyliśmy nawet w Święcie Tańczącego Lamy.

W dolinie Kali Gandaki zwiedziliśmy Muktinath - święte miasto zarówno buddystów jak i hinduistów. Znajduje się w nim zespół świątyń obydwu religii a w ich pobliżu 108 źródeł wody używanej zarówno do picia jak i rytualnych kąpieli.


02.11.2010 - High Base Camp - (fot. Bogusław Furtek)

W zasadzie przez cały czas towarzyszyła nam znakomita pogoda i bezchmurne niebo. Tylko jednego dnia Himalaje ukryły swoje oblicze za niskimi chmurami i sypiącym śniegiem. Sprzyjające warunki pozwoliły nam napawać się wspaniałymi widokami. Mieliśmy możliwość obejrzeć z bliska dwa ośmiotysięczniki: Annapurnę i Dhaulagiri, a z nieco dalszej odległości trzeci - Manaslu. Ponadto oglądnęliśmy sporą ilość niższych szczytów, wśród których warto chyba wymienić: Lamjung, Ganggapurnę, Nilgiri, Roc Noir i Machhapuchhre. Pozostałe dni (naszego pobytu w Nepalu) upłynęły nam na przejazdach a także na zwiedzaniu Pokhary i Kathmandu. Szczęśliwie uniknęliśmy kłopotów aklimatyzacyjnych i zdrowotnych. Do kraju przywieźliśmy jednak "o parę kilo obywateli mniej".

Nasz wyjazd związany był z 680 rocznicą lokacji Tarnowa i objęty został honorowym patronatem Prezydenta Miasta - Pana Ryszarda Ścigały. Wsparcia finansowego udzieliły nam: Urząd Miasta Tarnowa oraz firma Wialan i firma CP Trade. Za okazaną pomoc jeszcze raz serdecznie dziękujemy.

Janusz Foszcz


06.11.2010 - Dhaulagiri Ice Fall - Widok na Nilgiri - (fot. Janusz Foszcz)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama