08-09.11.2014 III Górski Marsz Niepodległości

Maszerując Beskidem czyli III Górski Marsz Niepodległości...

Ten Marsz już na stałe wszedł do kalendarza naszych oddziałowych imprez. Trzecia edycja najmłodszej cyklicznej imprezy, podobnie jak rok temu miała miejsce w Beskidzie Niskim. Tym razem jednak wybraliśmy sobie te rejony „sercu bliskiego” Beskidu, gdzie oprócz zapaleńców i najbardziej zagorzałych miłośników gór nikt nie dociera.
Miejscem startu, czy też trzymając się militarnej nomenklatury, punktem wyjściowym zgrupowania naszych sił był Wisłok Wielki. Ta rozciągnięta na przestrzeni kilku kilometrów wieś w dolinie rzeki Wisłok jest miejscem z którego pasmo graniczne można zaatakować wzdłuż zielonej lub żółtej ścieżki. My wybieramy „wariant żółty”, nieco krótszy, ale dający większe możliwości czasowe dalszego ataku w kierunku Przełęczy Radoszyckiej. Urokliwym jesiennym lasem dochodzimy do granic rezerwatu „Źródła Jasiołki”. Pomimo, że w kalendarzu od kilku dni zapanował listopad, raczej nie kojarzony ze słońcem i temperaturami powyżej 10 stopni Celsjusza, zaczyna nam się robić ciepło, a nawet zdecydowanie zbyt ciepło. Do plecaków wędrują zatem polary i softshelle. Nasze ramiona zostają wystawione na działanie późnojesiennego słońca. Chyba najstarsi członkowie PTT w Tarnowie nie przypominają sobie podobnej aury niemal u progu zimy.


08-09.11.2014 - III Górski Marsz Niepodległości - (fot. Jerzy Zieliński)

W czasach swojej świetności Maanam śpiewał piosenkę „Wyjątkowo zimny maj”, a tymczasem na Kanasiówce mamy ochotę zaśpiewać coś o wyjątkowo ciepłym listopadzie.
Nazwa naszej imprezy to nie jedyny akcent militarny tego wyjazdu. Pod wierzchołkiem Kanasiówki mijamy pozostałości wojennych okopów. Dość niespodziewanie mamy też akcent wiążący się już stricte ze świętem obchodzonym 11 listopada. Otóż spotykamy miłą dziewczynę z Sulejówka, miejscowości, która nierozerwalnie związana jest z Marszałkiem Piłsudskim. Urocza blondynka, wędrując bezludnymi (jak chcą niemal wszystkie przewodniki) ostępami tej części Beskidu Niskiego musiała być mocno zdziwiona widząc nadchodzącą niemal trzydziestoosobową grupę.
Na Kanasiówce wracamy wspomnieniami do wycieczki sprzed trzech lat, kiedy to w Beskidzie Niskim na Kozim Żebrze koło Wysowej mogliśmy podziwiać przy pięknej pogodzie Tatry. Teraz, pomimo iż aura wyjątkowo nam sprzyja o widokach nie ma mowy.
Pewne nadzieje wiązaliśmy z niedawno odnowioną wieżą obserwacyjną z II Wojny na Wielkim Bukowcu, jednak po wspięciu się na tą dość osobliwą konstrukcję okazało się, iż również z niej można jedynie zapoznać się z drzewostanem przy szlaku.
Pod wieżą do grona członków Oddziału dołącza Marcin, popularny „Snake”. Choć w jego przypadku należałoby mówić raczej o wpełznięciu.


08-09.11.2014 - III Górski Marsz Niepodległości - (fot. Jerzy Zieliński)

Niezależnie od sposobu przejścia pod szpalerem kijków trekkingowych, dwa elementy tego rytuału pozostają niezmienne: obicie grzbietu „świeżaka” kijkami i uścisk dłoni Prezesa. Inicjacja zakończona została toastem na część nowego członka Oddziału.
Dalsza trasa wędrówki to marsz przez piękny buczynowy las, typowy dla Beskidu Niskiego. Na Średnim Garbie zapada wspólna decyzja, że cała grupa maszeruje dalej, na Przełęcz Radoszycką, by stamtąd szlakiem konnym powędrować przez łąki do Dołżycy.
O ile pogoda była do tej pory zadowalająca, to na Przełęczy Radoszyckiej zaczyna już nas rozpieszczać. Jest lazurowe niebo i temperatura dochodząca do piętnastu stopni. W takich okolicznościach pogodowo-przyrodniczych nawet zejście asfaltem do Radoszyc jest czystą przyjemnością. Po krótkim postoju przy świętym źródełku wkraczamy na drogę, którą winien przebiegać szlak konny. Brak oznaczeń szlaku nie jest problemem, jednak dość szybko okazuje się, że jesteśmy w lesie. Całkiem dosłownie, bowiem droga urywa się na leśnej polanie z rozsypanymi jabłkami. Czyżby ktoś w ten sposób pozbywał się nadwyżek tych smacznych owoców robiąc na złość prezydentowi sąsiedniego kraju? Pobliska ambona wskazuje jasno, iż jabłka są wabikiem na zwierzynę łowną. Nie mamy ochoty sprawdzać czy nasze ciała są odporne na śrut. Zatem bierzemy nogi za pas i zaczynamy „chaszczing” w kierunku łąk nad Dołżycą. Tutaj kolejna dawka adrenaliny.


08-09.11.2014 - III Górski Marsz Niepodległości - (fot. Rafał Maciak)

Wśród stada pasących się krów dostrzegamy także byka. Mamy nadzieje, że nie obierze sobie za cel naszych jaskrawoczerwonych polarów...
Na szczęście zajęty przeżuwaniem byk ignoruje naszą obecność. Kościół w Dołżycy jest metą naszego dzisiejszego etapu marszowego. Ale nie dla wszystkich sobotni marsz się kończy. Kilka osób decyduje się jeszcze na wejście na punkt widokowy nad Komańczą. Widoki na Beskid Niski i pobliskie Bieszczady wynagradzają z nawiązką dodatkowy wysiłek.
Położone opodal klasztoru sióstr Nazaretanek Schronisko PTTK w Komańczy jest naszym sobotnim punktem docelowym. Zajęty niemal w całości przez tarnowską wycieczkę obiekt jest też miejscem w którym Iwona po raz kolejny obchodzi osiemnaste urodziny. Niektórym może wydawać się dziwne, iż sympatyczna koleżanka co roku ma osiemnastkę, ale nie od dziś wiadomo, że dla niektórych osób czas się zatrzymuje.
Kolejny dzień wita nas mgłą spowijającą okoliczne szczyty. Czujemy rozczarowanie, gdyż prognozy pogody na niedzielę zapowiadały znacznie lepszą aurę niż w sobotę. Ale nasze obawy po raz kolejny okazują się płonne. Na rozległej łące pod wierzchołkiem Hrunia obserwujemy zjawisko z których znany jest raczej Beskid Wyspowy.


08-09.11.2014 - III Górski Marsz Niepodległości - (fot. Jerzy Zieliński)

Otóż mgła pozostaje w dolinach, natomiast nam ukazują się wierzchołki Bieszczadów na wschodzie i Beskidu Niskiego wokół nas. Pasiemy oczy widokiem wczoraj zdobytej Kanasiówki i pasma granicznego. Na horyzoncie majaczy Kamień nad „stasiukowymi” Jaśliskami. Z pobliskiego Wahalowskiego Wierchu widzimy Pasmo Bukowicy i kolejny szczyt o nazwie Kamień, tym razem wnoszący się nad Przybyszowem.
Opis wędrówki po Beskidzie Niskim, może za wyjątkiem zimy, nigdy nie może być kompletny bez wspomnienia o tamtejszym błocie. A to występuje tu niezawodnie, nawet wziąwszy pod uwagę ubogą w opady tegoroczną jesień. Zatem nasze starannie wyczyszczone buty zmieniają barwę na szaro-burą.
Cmentarz w opuszczonej wsi Przybyszów oznacza, iż zbliżamy się do dzisiejszej kulminacji. Przed nami Tokarnia, szczyt słynący z najlepszej panoramy w tej części Beskidu Niskiego. Ale by po raz kolejny podziwiać widoki musimy się jeszcze trochę zmęczyć na podejściu. Zamiast łagodnego zbocza, jak na Kanasiówce, mamy zupełnie „niebeskidzkoniskie szarpnięcie pod górę”. Pod przekaźnikiem na wierzchołku Tokarni nikt jednak nie żałuje kilku kropel potu. Przed nami fantastyczny widok na północ.


08-09.11.2014 - III Górski Marsz Niepodległości - (fot. Jerzy Zieliński)

Nic dziwnego, że przestaje nam się spieszyć, wszak również pobliska łąka zachęca do odpoczynku. To widokowe miejsce jest też dobrą okazją na tradycyjną „fotkę z flażką”.
W tzw. międzyczasie odbieramy telefon od naszej ariergardy. Wydzielona grupa bojowa uznała, iż atak szczytowy to jednak zbyt wielkie na dziś wyzwanie i ruszyła na znany z wyciągu narciarskiego Karlików. Tutaj nasze koleżanki i nasi koledzy postanowili nieco zmienić charakter wyjazdu i zamiast podziwiać piękne okoliczności przyrody, zaczęli niczym współcześni następcy Oskara Kolberga badać niedzielne zwyczaje ludu polskiego. Zwyczaje zresztą bardzo wesołe.
To wymusiło na nas zmiany w niedzielnej logistyce. Niezawodny driver Pan Janusz wykonuje „zwrot przez lewą burtę” i obiera kurs na Wolę Piotrową, wieś znaną z zamieszkującej ją społeczności zielonoświątkowców. My zaś, chcąc nie chcąc obraliśmy kurs z Tokarni na północ, zamiast na południe. Ale powodów do narzekań raczej nie było, bowiem schodząc z Tokarni piękną, nieomal bieszczadzką połoniną mieliśmy okazję znów nacieszyć oczy wspaniałymi panoramami.
Beskid Niski pożegnał nas piękną pogodą. Żal odjeżdżać. Jednak zbliża się to co nieuchronne na każdym wyjeździe. III edycja Marszu Niepodległości zostaje zakończona…

Artur Marć


08-09.11.2014 - III Górski Marsz Niepodległości - (fot. Jerzy Zieliński)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama