06.04.2014 Wycieczka na Przysłop i Gorc w Gorcach

Jak to w niedzielę z krokusami było... by Przemek

Na środowym spotkaniu oddziałowym padło hasło: zróbcie coś w weekend, bo Janusz nie da rady - postanowił tym razem się modlić… Rozumiemy… Wielkanoc… Rekolekcje… Zatem wybraliśmy się bez "Wodza". Tematem przewodnim wycieczki (bo tak nasze oddziałowe "laski" zadecydowały) miały być krokusy. Tylko gdzie na te krokusy? Turbacz odpuszczamy, bo już niedługo będziemy gościć tam na naszym jubileuszu pozostałe Oddziały PTT. Liczymy jednak na to, że Gorce pokażą nam krokusy nie tylko w okolicach Turbacza na Hali Długiej… Ryzykujemy. Postanawiamy zrobić traskę z Ochotnicy Górnej przez Przysłop na Gorc. Zejść mamy zielonym szlakiem do Ochotnicy Dolnej. To tylko nasze plany… Rano w Tarnowie, mimo ulewnego deszczu, wszyscy uczestnicy dziwią się, czemu nie odwołuję wyjazdu.


06.04.2014 - Wycieczka na Przysłop i Gorc w Gorcach - (fot. Przemysław Klesiewicz)

No, ale wystarczy popatrzeć na historię naszych wypraw - pogoda nie ma żadnego znaczenia. Skoro mamy jeździć w każdy weekend - to jeździmy. Zdziwiłem się nawet, że nikt nie protestował (no może jedna pani, ale mój urok osobisty zrobił swoje). No i udało się…
Dwa samochody, dziewięć osób i wystartowaliśmy. Rozstawiamy auta w Ochotnicy Dolnej i Górnej i startujemy. Początkowo widzę niewyraźne miny (po co on nas tu wziął... lepiej było odwołać wyjazd… przynajmniej "Dzień Dobry TVN" można by było zobaczyć zamiast moknąć. No, ale nikt nie ma odwagi mi tego wytknąć, udają że wszystko jest OK, zakładają peleryny i ruszamy. Dobrze, że na starcie jest Gorczańska Chata.


06.04.2014 - Wycieczka na Przysłop i Gorc w Gorcach - (fot. Adam Tucki)

Tu przybijamy pieczątki (choć niektórym nie podoba się ściąganie butów). Na moje szczęście zaczyna świecić słońce. Od razu zupełnie inne miny. Aż przyjemnie iść dalej. Atmosfera nie jest już taka wilgotna, a jak jest, to już nie od pogody, tylko od naszych rozmów damsko-męskich. Z naszej wytyczonej trasy odchodzimy w lewo na Przysłop by zrealizować plan… Zapędzamy się jednak tak, że niewiele nam brakło do Bulandowej Kapliczki. Zatem wracamy. Kierunek - Gorc. I nagle upragnione krokusy. Dziewczęta zafascynowane. Aparaty i telefony idą w ruch. Wszyscy uwieczniają ostatnie "fioletowe panoramki". Dziewczęta z telefonów (w ramach pocieszenia) wysyłają krokusiki Januszowi, który umartwia się na rekolekcjach z ks. Kilerem. Wreszcie dochodzimy na Gorc…


06.04.2014 - Wycieczka na Przysłop i Gorc w Gorcach - (fot. Adam Tucki)

Jemy śniadanko-obiadek, delektujemy się zieleninką Asi, a Panie nie wiedzą co robić… czy założyć okulary słoneczne i smarować się kremami, czy może lepiej się opalać. No, ale słoneczko igra z nami i chwilowo znika. Postanawiamy się poderwać. Robimy kilka fotek, by uwiecznić naszą obecność na Gorcu, potem schodzimy w dół. Słoneczko znowu wychodzi, więc schodzenie jest całkiem przyjemnie. Mimo, iż czasami mamy błoto, to schodzimy dość szybko. Na szczęście już w Ochotnicy jest łagodne zejście do potoku, gdzie wszyscy myją buty, by nie pobrudzić aut, którymi przyjechaliśmy. My Kierowcy cieszymy się bardzo z takiej postawy. Takich uczestników pewnie weźmiemy jeszcze wiele razy ze sobą. Krokusy zaliczone, uczestnicy zadowoleni - oby tak dalej…

Przemysław Klesiewicz


06.04.2014 - Wycieczka na Przysłop i Gorc w Gorcach - (fot. Przemysław Klesiewicz)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama