01.03.2014 Wycieczka na Lackową w Beskidzie Niskim

Dobry początek marca na Lackowej.

Podczas kiedy inni oczekują kalendarzowej wiosny i z jej nadejściem wiążą pierwsze tegoroczne plany wycieczkowe, dla nas sezon turystyczny jest w pełni. Rozpoczęty 4 stycznia na Chełmie rozwija się w najlepsze. Co tydzień jesteśmy tam, gdzie czujemy się najlepiej, czyli w górach.
Pierwsza sobota marca to kolejne w tym roku, już trzecie, spotkanie z Beskidem Niskim. Tym razem mamy zmierzyć się z najwyższym szczytem Beskidu Niskiego Lackową, z racji wysokości (997 m.n.p.m.) zwaną też "Policyjną Górą". Dla większości z nas nie jest to pierwszy kontakt z tą górą, ale co jakiś czas warto powrócić w znajome strony. Sprawnie dosiadamy się do busa i traktem grybowskim podążamy na południe. Wypad okazuje się być atrakcyjny, nie dość że w busie komplet, to jeszcze mamy okazję przemierzać szlaki Beskidu Niskiego razem z sympatykami turystyki górskiej aż z Lublina. We Florynce skręt w boczną drogę w lewo i coraz lepiej odczuwamy specyfikę Beskidu Niskiego.


01.03.2014 - Wycieczka na Lackową w Beskidzie Niskim - (fot. Przemysław Klesiewicz)

Daremne stają się oczekiwania niektórych uczestników wycieczki na stację benzynową i towarzyszące jej wygody. Tego typu atrakcji nie ma w Beskidzie Niskim zbyt wiele, a już z pewnością nie występują na tej trasie. Przez Brunary, Śnietnicę i Banicę osiągamy Izby. To sprawdzony punkt wypadowy na Lackową.
Wysiadamy pod wciąż rozbudowującym się ośrodkiem dla miłośników jeździectwa. Kierujemy się drogą ku nieodległej granicy słowackiej. Już tutaj zaczyna się błoto, które z małymi przerwami będzie nam towarzyszyć na całej trasie. Wkrótce docieramy do miejsca, które bywa mylące, bo droga niepostrzeżenie przecina granicę i sprowadza wielu turystów do nieodległej słowackiej wsi Frička, zamiast na Lackową. My skręcamy w lewo, zgodnie z niepozorną strzałką wskazującą właściwy kierunek marszu i napotykamy znaki czerwonego szlaku słowackiego. Wzdłuż słupków granicznych zmierzamy w stronę szczytu Lackowej. W pewnym momencie podejście traci dotychczasowy spokojny charakter. Mamy przed sobą "zachodnią ścianę Lackowej", czyli najbardziej strome podejście na szlaku turystycznym w Beskidzie Niskim. Na krótkim odcinku trzeba pokonać 300 metrów przewyższenia, ale przecież dlatego tutaj właśnie przyjechaliśmy. Rozpoczyna się mozolne podejście.


01.03.2014 - Wycieczka na Lackową w Beskidzie Niskim - (fot. Artur Marć)

Zwarta dotąd grupa rozciąga się i każdy swoim tempem pokonuje przewyższenie. Trudy podejścia umilają kwitnące na zboczach przebiśniegi. Jeszcze tylko charakterystyczne wypłaszczenie w górnej części i osiągamy szczyt Lackowej.
Po odpoczynku i uzupełnieniu kalorii następuje sympatyczna uroczystość. Nasza koleżanka Bożena otrzymuje legitymację PTT. Ruszamy w dalszą drogę, tym razem już po śniegu, który cienką warstwą zalega kulminację i północne zbocza Lackowej. Podczas zejścia spotykamy zaprzyjaźnioną grupę tarnowskich prawników. Po obniżeniu się do Przełęczy Pułaskiego podchodzimy na Ostry Wierch. To podejście nie wymaga już takiego wysiłku, jak poprzednie na Lackową. Nadchodzi czas na zapowiedziany przez Janusza jeszcze w busie "bonus od Prezesa". Jest nim przejście na Cigelkę i powrót tą samą trasą. Po chwili marszu warunki pogodowe zaczynają się szybko zmieniać. Napływają coraz ciemniejsze chmury i wkrótce dopada nas grad. Nie jest to jednak jakaś szczególna przeszkoda i zabezpieczeni gore-texem w różnych formach, kontynuujemy przejście. Pogoda okazuje się mimo wszystko łaskawa, bo opad mija po kilkunastu minutach.


01.03.2014 - Wycieczka na Lackową w Beskidzie Niskim - (fot. Janusz Foszcz)

Później zachmurzenie ustępuje i zaczyna nawet świecić słońce. My tymczasem osiągamy Cigelkę. Przez pozbawiony liści las otwierają się fragmentaryczne panoramy. Prześwituje między innymi słowacki Busov, który odwiedziliśmy oddziałowo przed dwoma laty. Wracamy na Ostry Wierch, a z niego żółtym szlakiem przez Białą Skałę dochodzimy do Przełęczy Perehyba.
Miejscami widać okoliczne doliny i wzniesienia, w tym Jaworzynę Krynicką z białymi trasami zjazdowymi. Z przełęczy schodzimy bez znaków (a właściwie to szlakiem "konnym") przez las w stronę Bielicznej. Ścieżka wyprowadza z lasu i na jego skraju można podziwiać jeden z wielu specyficznych dla Beskidu Niskiego, przesyconych swoistym pięknem widoków. Rozległa łąka zbiega w dolinę z białą bryłą cerkiewki, a bezpośrednio przed oczami rozpościera się potężna stąd Lackowa. Wokół tylko góry. Jak podają źródła, w 1936 roku wieś Bieliczna liczyła 34 domy. Obecnie nie ma już żadnych zabudowań, pozostała jedynie odbudowana z ruin greckokatolicka cerkiew p.w. Św. Michała Archanioła. Zwiedzamy cerkiew i położony w jej otoczeniu stary łemkowski cmentarz. Wzdłuż Białej Tarnowskiej, która tutaj jest niewielkim potokiem, wracamy do Izb. To już koniec dzisiejszej trasy, ale z pewnością będziemy tu wracać.

Wiesław Izworski


01.03.2014 - Wycieczka na Lackową w Beskidzie Niskim - (fot. Artur Marć)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 

Ultimate Facebook Like Box Slider