07-08.03.2009 Dzień Kobiet na Magurze Małastowskiej

Jeszcze dwadzieścia parę lat temu ten dzień kojarzył się z goździkami i rajstopami. Ale "to se nevráti" I dlatego my już w wigilię Święta Pań (zamiast na stosownej akademii) znaleźlismy się w schronisku na Magurze Małastowskiej. Pogoda co prawda nas nie rozpieszczała, ale zawsze mogło być gorzej. W sobotę zatem dotarliśmy do Uścia Gorlickiego, zwiedziliśmy cerkiew św. Paraskewy, a potem żółtym szlakiem w górę. Nie obyło się bez cmentarzy (58,59,60) z I Wojny Światowej. Milutki wieczór w schronisku (atmosfera i ceny niepowtarzalne) i atak zimy, a w związku z nim całkowicie zimowa niedziela. Jest więc radość i po porannej Mszy Św. i tradycyjnej jajecznicy mamy moc i chęci na "mały" spacerek do Siar. Na dole zwiedzamy jeszcze kościół w Sękowej, przechodzimy do Gorlic (jakby było mało dreptania), spotykamy się z busem, wizytujemy bar "Wars" na dworcu w Stróżach i w końcu wsiadamy do pociągu.


07.03.2009 - Na szczycie Magury Małastowskiej w Beskidzie Niskim - (fot. Kamil Nowak)

Kolejny piękny weekend dobiega końca. A wszystkim naszym wspaniałym Paniom, które z różnych względów nie mogły wziąć udziału w wyjeździe składamy najlepsze życzenia i zamiast goździka proponujemy kolejne wspólne wyprawy. Buziaczki. 

No i jeszcze jedno... Łubu dubu, łubu dubu... trzymaj się Jureczku, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i na szlaki. 3mamy kciuki.
Janusz Foszcz


07.03.2009 - Szymuś, najmłodszy członek Oddziału PTT
(fot. Jerzy Zieliński)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 

Ultimate Facebook Like Box Slider