17.04.2013 Spotkanie z Kasią i Karolem Jędrzejek

17.04.2013 – Spotkanie z Kasią i Karolem Jędrzejek

„Stopem na Kazbek”

W słoneczne i ciepłe, prawdziwie wiosenne popołudnie mogliśmy w czasie środowego spotkania oddziałowego przejechać się autostopem do Gruzji i z powrotem. A dodatkowo znaleźć się na wierzchołku Kazbeka (5047 m n.p.m.) – jednego z najwyższych kaukaskich szczytów. A wszystko to w towarzystwie Kasi i Karola Jędrzejków.  Sympatyczni, pochodzący z Laskowej i będący rodzeństwem (stąd zbieżność nazwisk) prelegenci przybyli do nas z … Krakowa, gdzie obecnie mieszkają. Karol zresztą wiele razy uczestniczył w naszych oddziałowych wyjazdach w góry co w efekcie skutkowało (przed kilkunastoma dniami) oficjalnym wstąpieniem do naszego Oddziału. Sporej grupie osób związanych z PTT człowiek nazywany „Synem Szefa” znany jest również z wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej na Mogielicę, w czasie której  jest od kilku lat osobą odpowiedzialną za „oprawę muzyczną”.


17.04.2013 - Spotkanie z Kasią i Karolem Jędrzejek - (fot. Przemek Klesiewicz)

Pod koniec sierpnia 2011 roku Kasia wraz z Karolem postanowili zdobyć leżący na terenie Gruzji Kazbek. Do podnóża tej góry dotarli w dość nietypowy sposób bo autostopem, zaczynając swoją podróż w Nowym Sączu. Dzięki temu wyprawa mogła zostać śmiało zaliczona do skrajnie niskobudżetowych. W zamian za to ilość przeżytych w trakcie jazdy przygód mogłaby być wspaniałym materiałem na całkiem pokaźną książkę lub trzymający w napięciu film. Siedem krajów (Polska, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Turcja, Gruzja), kilka tysięcy kilometrów i kilka dni. Ciężarówki, auta osobowe i busy. I ludzie różnych narodowości. Przyjaźni i pomocni. Gościnni tak jak gościnny bywa dla nieznajomych przybyszów Wschód. A potem kolejne dni w górach Kaukazu. Z Kazbegi przez Gergeti do dawnej stacji meteo, pełniącej dzisiaj funkcję schroniska. Cierpliwe oczekiwanie na okienko pogodowe. Oczekiwanie wypełnione krótkimi wycieczkami aklimatyzacyjnymi oraz (a może przede wszystkim) zacieśnianiem przyjaźni polsko-gruzińsko-ukraińsko-czeskiej. Wreszcie atak szczytowy. Wspaniała pogoda, wspaniałe widoki i radość zdobywców. Jeszcze tylko postój w Tibilisi i „powtórka z rozrywki” czyli „Jedziemy autostopem”. Tym razem do domu.

Ponad półtorej godziny minęło błyskawicznie, w prawdziwie rodzinnej (co za zbieg okoliczności J) atmosferze. Tylko dziw bierze, że do naszego miasta, leżącego nieopodal Krakowa, Kasia i Karol przybyli jednak pociągiem.  Widać podróżowanie autostopem zostawiają sobie na bardziej poważne (trochę dalsze) eskapady.

Janusz Foszcz


17.04.2013 - Spotkanie z Kasią i Karolem Jędrzejek - (fot. Przemek Klesiewicz)

1 % DLA PTT

 

Współpraca

 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
 
 
 
 
 

RABATY DLA CZŁONKÓW

Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama
 
Reklama